wtorek, 21 października 2014

Ryż czosnkowy z duszonymi warzywami

Szukaliśmy pomysłu na inny niż zwykle dodatek do dania głównego. Postanowiliśmy poeksperymentować ze składnikami, które akurat mieliśmy w domu. Ugotowany wcześniej ryż, warzywa, kawałek dobrej kiełbaski i tak to, co miało być dodatkiem, stało się daniem głównym :)  Dorzuciliśmy tylko kilka pomidorków koktajlowych i całość zgrała się idealnie, tworząc naprawdę smakowitą mieszankę! 
Ps. jeśli pominiemy kiełbasę, otrzymamy danie wegetariańskie, dlatego wstawiamy również do tej kategorii ;)



Składniki:

- 1 szk. ryżu
- 2 szkl. wrzącej wody
- 2 łyżki oliwy do smażenia
- 3 ząbki czosnku
- sól
- szczypta soli

- 1/2 laski kiełbasy wiejskiej
- 1 cebula
- 1 marchewka
- 1 czerwona papryka
- 1/2 młodej cukinii / może być też starsza, ale wtedy trzeba /
- 1 puszka kukurydzy
- natka pietruszki
- ulubione zioła / u nas czubryca zielona i zioła prowansalskie /

Wykonanie:

W garnku rozgrzać oliwę, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, wsypać surowy ryż, dokładnie wymieszać, żeby każde ziarenko pokryło się oliwą, dolać wrzącą wodę, sól, cukier, jeszcze raz dokładnie wymieszać. Gotować pod przykryciem na najmniejszym ogniu przez 15 min. / nie podnosząc ani razu pokrywki / Po tym czasie skręcić płomień i pozostawić na 10 min. / bez podnoszenia pokrywki! Ryż dochodzi w parze /.
W międzyczasie podsmażyć na niewielkiej ilości oleju kiełbasę pokrojoną w półplasterki, gdy się zrumieni, dodać pokrojone warzywa: cebulę, paprykę, cukinię, marchewkę startą na tarce o dużych oczkach, odsączoną kukurydzę. Jeśli warzywa puszczą mało soku, można podlać niewielką ilością wody. Do podduszonych warzyw dodać ugotowany ryż, połączyć składniki, poddusić chwilę, doprawić do smaku solą, pieprzem, ulubionymi ziołami. Posypać natką pietruszki. Podawać jako dodatek lub samodzielne danie.

* ryż przygotowany sposobem Magdy



poniedziałek, 20 października 2014

Najlepsze naleśniki śmietankowe

Po przeczytaniu tytułu tego posta nasuwa się stwierdzenie: Banał! Mleko, mąka, jajka - co w tym odkrywczego? Przecież większość z nas robi ciasto naleśnikowe "na oko" i też jest smacznie. Podobna była i nasza reakcja na przepis znaleziony u Doroty. A ponieważ wszystkie składniki mieliśmy pod ręką, kilka minut później cieszyliśmy się smakiem tych WYŚMIENITYCH naleśników. Sekret tkwi chyba w śmietanie kremówce i skórce z cytryny, których nigdy nie dodawaliśmy. Naleśniki są cieniutkie, kremowe i niezwykle delikatne, dosłownie rozpływają się w ustach! A w połączeniu z powidłami śliwkowymi to już obłęd! Ale nie wierzcie nam na słowo - koniecznie przekonajcie się sami! U nas już trzeci raz w ciągu dwóch dni ;)
Polecamy również wersję z serkiem waniliowym i musem truskawkowym:)



Składniki:

- 125 g mąki pszennej
- 15 g drobnego cukru do wypieków
- szczypta soli
- 2 jajka
- 325 ml mleka
- 100 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
- kilka kropel esencji waniliowej, pomarańczowej lub odrobina otartej skórki z cytryny / u nas skórka z cytryny /
- 20 g stopionego masła (lub oleju rzepakowego) do smarowania patelni / u nas roztopione masło /

Wykonanie:

Mąkę, cukier i sól wsypać do miski, wymieszać. Dodać jajka, 100 ml mleka, ciągle mieszając trzepaczką. Dolewać resztę mleka i kremówkę, wymieszać do otrzymania gładkiego ciasta. Odstawić ciasto w ciepłe miejsce na godzinę czasu.
Przed przystąpieniem do smażenia dodać esencję / u nas skórka otarta z cytryny /. Rozgrzaną patelnię (22 cm średnicy) posmarować za pomocą pędzelka odrobiną roztopionego masła. Nalewać cienką warstwę ciasta i smażyć około 1 minuty, na średniej mocy palnika. Gdy cała powierzchnia naleśnika pokryje się pęcherzykami powietrza, odwrócić naleśnik i smażyć kolejne 30 - 40 sekund, do zrumienienia. Przełożyć na talerz.
Podawać z dowolnym słodkim nadzieniem / u nas strzałem w dziesiątkę okazały się powidła śliwkowe ;) /. Polecamy również wersję z serkiem waniliowym i musem truskawkowym.

Wskazówki:
* patelnia powinna być dobrze rozgrzana, zanim przystąpimy do smażenia
* ciasto ma rzadszą konsystencję od klasycznego ciasta naleśnikowego, naleśniki trzeba delikatnie przewracać na druga stronę, aby się rozerwały, najlepiej sprawdzi się szeroka łopatka



niedziela, 19 października 2014

Bułeczki z serem

Pozostając w klimacie drożdżowych wypieków, zapraszamy na pyszne bułeczki z serem, które zyskały rangę "babcinych", co dla nas oznacza Najlepszych, bo przypominających ukochane smaki z dzieciństwa.... O niebo lepsze od kupnych i z taką ilością nadzienia, jaka nam się tylko zamarzy / czyt. DUŻO sera ;) / To tylko jeden z wielu argumentów przemawiających za upieczeniem własnych drożdżówek - sami regulujemy ilość nadzienia, więc możemy "użyć sobie" do woli / nie to, co w sklepowych - farszu jak na lekarstwo ;) / A ten zapach unoszący się w całym mieszkaniu.... A więc do dzieła! Przepis z książki Kulinarne ABC



Składniki:

Ciasto:
- 220 ml ciepłego mleka / nie może być gorące! /
- 40 g świeżych drożdży
- 100 g cukru
- 500 g maki pszennej + 2 duże łyżki / opcjonalnie /
- 80 g masła, miękkiego, w kawałkach
- 1 jajko
- 1/2 łyżeczki soli

Masa serowa:
- 1 jajko
- 60-80 g cukru
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- 500 g twarogu, pokruszonego
- 100 g gęstej śmietany 12 %  / u nas jogurt naturalny typu greckiego /

Wykonanie:

Do miski wkruszyć drożdże, dodać podgrzane mleko, cukier, wymieszać, odstawić pod przykryciem na kilka minut. Dodać mąkę, pokrojone na kawałki masło, jajko, sól i wyrobić na gładkie ciasto / można skorzystać z miksera z końcówkami do ciasta /. Jeżeli ciasto zbyt mocno się klei, należy dodać 2 duże łyżki mąki i wyrabiać dalej. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, odstawić. Ciasto wyłożyć na oprószoną mąką stolnicę, krótko zagnieść, uformować wałek, podzielić go na 14 części, z każdej uformować placuszki o średnicy 8-10 cm, ułożyć na przygotowanej blasze, przykryć ściereczką, pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na ok. 30 min.
Do misy blendera wlać jajko, dodać cukier i cukier waniliowy, utrzeć na puszystą masę. Dodać twaróg, śmietanę / jogurt, zmiksować na gładką masę.
Rozgrzać piekarnik do 200 st. C. W placuszkach uformować zagłębienia, wypełnić je masą serową,  ciasto wokół nadzienia posmarować białkiem, piec ok. 20 min.
Podawać po ostudzeniu.



niedziela, 12 października 2014

Bułeczki maślane

Wspaniały pomysł na śniadanie, podwieczorek lub kolację! Niezawodne na drugie śniadanie do szkoły czy pracy, z dżemem, miodem lub masłem.... To smak takich babcinych bułeczek z "tamtych lat", a zapach, który unosi się w domu podczas pieczenia po prostu rzuca na kolana ;)
Przepis z towarzyszącej nam ostatnio książki Kulinarne ABC




Składniki:

- 100 g cukru
- 1 czubata łyżeczka cukru waniliowego
- 50 g świeżych drożdży
- 250 ml ciepłego mleka / nie może być gorące! /
- 2 żółtka
- 60 g masła miękkiego masła
- 500 g mąki pszennej

Wykonanie:

Do miski wkruszyć drożdże, dodać podgrzane mleko, cukier, cukier waniliowy, wymieszać, odstawić pod przykryciem na kilka minut. Dodać żółtka, pokrojone na kawałki masło, mąkę i wyrobić na gładkie ciasto / można skorzystać z miksera z końcówkami do ciasta /. Miskę przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 30 min. do wyrośnięcia. Ciasto wyłożyć na oprószoną mąką stolnicę, krótko zagnieść, rozwałkować na grubość ok. 1-1,5 cm. Foremką o średnicy 8 cm / u nas kubek / wycinać krążki, uformować bułeczki, ułożyć na wyłożonej papierem blaszce. Bułeczki posmarować pozostałem białkiem, odstawić ponownie do wyrośnięcia na ok. 15 min. W tym czasie rozgrzać piekarnik do 200 st. C. Piec 20-25 min. w temp. 180-200 st. / w zależności od piekarnika, u nas 190 st. / Podawać po ostudzeniu.

* Wskazówka: 
 Bułeczki można przed włożeniem do piekarnika posypać z kruszonką.
- 70 g mąki
- 50 g cukru
- 50 g masła
Powyższe składniki zagnieść na kruszonkę.



poniedziałek, 6 października 2014

Kolorowa sałatka z kurczakiem

Ależ u nas dziś "kurczakowo"! ;) Na obiad robiliśmy prezentowanego już kiedyś kurczaka w cieście francuskim a ponieważ porcja mięsa była dość spora, został nam kawałek do zagospodarowania. Tak przygotowany kurczak świetnie smakuje z sałatką, więc w kilka chwil powstała taka oto kolorowa i bardzo smaczna wariacja:



Składniki: 
/ podajemy przykładowe proporcje, bo jak to sałatka - daje szerokie pole do eksperymentowania ze składnikami i proporcjami ;) /

- kawałek piersi z kurczaka
- oliwa z oliwek lub olej + ulubione przyprawy do zamarynowania mięsa
- 2-3 garści świeżego szpinaku
- kilka pomidorków koktajlowych
- 1/2 świeżej papryki / u nas czerwona /
- 3 plastry sera feta

Sos:
- 1 łyżeczka miodu
- 1 łyżeczka musztardy / u nas sarepska /
- 3 łyżeczki soku z cytryny
- 1 ząbek czosnku
- 2-3 łyżki oliwy z oliwek
- zioła prowansalskie

Wykonanie:

Mięso pokroić na małe kawałki, wymieszać z oliwą/olejem i przyprawami, odstawić pod przykryciem do lodówki. Szpinak umyć i osuszyć, jeśli liście są duże, można porwać na mniejsze kawałki. Ser pokroić w kostkę, dodać pokrojone pomidorki, paprykę. Mięso krótko podsmażyć, ostudzone dodać do sałatki. Wymieszać składniki na sos, na końcu cienką strużką wlać oliwę i mieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. Sałatkę polać sosem bezpośrednio przed podaniem, ewentualnie doprawić ziołami.




poniedziałek, 15 września 2014

Makaron z błyskawicznym sosem serowym

"Poweekendowy" przegląd lodówki wykazał nadwyżkę serów i kiełbasy, a ponieważ bliska jest nam "kuchnia resztkowa", od razu zabraliśmy się za poszukiwania pomysłu na owe resztki ;) I tak w parę minut na stół wjechał półmisek gorącego spaghetti z przepysznym serowym sosem. Ten zmodyfikowany przez nas przepis potrafi wybawić z opresji, gdy brak czasu i wyszukanych składników, a brzuch coraz agresywniej dopomina się o coś gorącego i sycącego ;) Inspirację znaleźliśmy u Ewy Wachowicz.



Składniki:

- 250 g makaronu tagliatelle / u nas spaghetti /
- 300 g różnych serów / u nas serek pleśniowy z niebieską pleśnią + cheddar + gouda /
- 100 g boczku / u nas 1/2 laski kiełbasy wiejskiej /
- 2 ząbki czosnku 
- 1 szklanka śmietany / u nas jogurt naturalny /
- 1 łyżka oliwy
- starty parmezan
- orzeszki piniowe / pominęliśmy /
- bazylia, pomidorki koktajlowe do dekoracji

Wykonanie:

Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić chudy boczek / kiełbasę pokrojony w niezbyt dużą kostkę. Gdy podsmaży się na złoty kolor, dodać posiekany czosnek. Razem podsmażać jeszcze przez chwilę, uważając, by się nie przypalił, bowiem jeśli zbrązowieje, nada potrawie goryczy. Następnie dorzucić pokrojone sery i podgrzewać na małym ogniu, aby się całkowicie rozpuściły.
Dodać śmietanę / jogurt, wymieszać. Jeśli sos jest zbyt gęsty, rozcieńczyć mlekiem do właściwej konsystencji.
Makaron ugotować al dente i wrzucić na patelnię z sosem. Przełożyć na talerze. Tuż przed podaniem posypać tartym parmezanem i udekorować listkami bazylii.


Sok malinowy - na przeziębienie i nie tylko :)

Oczywiście, że nie tylko na przeziębienie, bo również dla przyjemności ;) Niby zwykła herbata z cytryną, ale z dodatkiem takiego soku daje naprawdę przyjemne doznania smakowe. U nas stało się już rytuałem delektowanie się taką malinową herbatą podczas długich jesienno-zimowych wieczorów, więc kiedy sezon malinowy w pełni, przygotowujemy sok w dużych ilościach. Smakuje również na zimno rozcieńczony z wodą, a budyń polany takim sokiem - mmm.... poezja! :) Poniżej podajemy proporcje z oryginalnego przepisu na 2 średnie słoiki.




Składniki:

- 60 dag malin 
- 25 dag cukru 
- 1 cytryna

Wykonanie:
Maliny posypać połową cukru i odstawiamy, żeby puściły sok. Zagotować do momentu, kiedy owoce całkowicie się rozpadną. Wystudzić i przecisnąć przez gazę, tak aby uzyskać czysty sok bez pestek / można użyć chusty serowarskiej /.
Do odciśniętego soku dodać resztę cukru, sok z cytryny i zagotować raz jeszcze. Usunąć pianę, która może zebrać się na powierzchni soku. Sok przelać do słoików lub buteleczek. Pasteryzować kilka minut.


środa, 10 września 2014

Ciasteczka owsiane z ulubionymi dodatkami

Ostatnio prezentowaliśmy muffinki z orzechami i białą czekoladą, które jeżdżą z nami na wypady rowerowe, dziś kolejna propozycja "piknikowo-rowerowa";) Przepis na te ciasteczka od Magdy jest bardzo uniwersalny i daje szerokie pole do eksperymentowania z dodatkami. W naszej dzisiejszej wersji są to suszone morele i orzechy, ale wystarczy zrobić przegląd szafek kuchennych, by zdecydować, czym je urozmaicimy. A możliwości jest wiele: migdały, rodzynki, żurawina, suszone owoce, czekolada i tak długo by wymieniać ;) Idealne również na drugie śniadanie do szkoły czy pracy, doskonale zaspokajają ochotę na małą przekąskę.




Składniki:

- 125 g margaryny / u nas masło / 
- 1 całe jajko
- 1/2 szklanki cukru
- 1/2 szklanki mąki / u nas pszenną typu 650, ale można też pełnoziarnistą i w tym przypadku dodać jej trochę mniej /
- 1/2 szklanki otrąb pszennych / można pominąć, ale z nimi są… zdrowsze;) /
- 2 szklanki płatków owsianych
- opcjonalnie: posiekane orzechy, posiekane rodzynki, siekana czekolada, ziarno słonecznika, tarte jabłko, owoce kandyzowane, bakalie, itp. - ALE z umiarem, nie za dużo;)
 - nasze dodatki to kilka pokrojonych w kostkę suszonych moreli i garść posiekanych orzechów włoskich

Wykonanie:

Margarynę / masło roztopić, ale tak by nie była zbyt gorąca, ma być po prostu roztopiona i płynna.
Rozgrzać piekarnik do 170 st. C – kiedy się rozgrzeje, ciasteczka będą gotowe do pieczenia;)
Do miski wbić jajko, dodać cukier i dokładnie wymieszać. Dodać płynną margarynę, ponownie wymieszać i do tej mieszanki dodać mąkę, wymieszać z całością na gładkie, niezbyt gęste ciasto. Dodawać pojedynczo kolejne składniki - najpierw otręby pszenne, wymieszać z całością, potem płatki owsiane, mąkę i tak kolejno, aż w cieście znajdą się wszystkie planowane składniki. Jeśli chcemy dodać orzechy, rodzynki, ziarno słonecznika, jabłka itp., to należy dodać je najpierw, bo tak łatwiej je równomiernie rozprowadzić w masie, a otręby i płatki dodać na końcu.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, z masy formować ciasteczka w dowolnym kształcie i ułożyć w odstępach na blasze. U nas są to płaskie ciastka o średnicy kubka, ale można także formować małe, lekko spłaszczone kulki lub inne wybrane kształty, byle nie za grube, bo ciastka nie będą przyjemne w jedzeniu:)
Wstawić do nagrzanego do 170 st. C piekarnika i piec 20-25 minut na drugiej półce od dołu, aż będą gotowe i złocisto-brązowe. Czas pieczenia zależy od piekarnika, więc pod koniec pieczenia trzeba ciasteczka obserwować, by elastycznie zdecydować o czasie ich wyjęcia.
Upieczone przełożyć na metalową kratkę do wystygnięcia. Można roztopić czekoladę – białą, mleczną lub gorzką i maczać spody ciasteczek pokrywając je cienką warstwą czekolady.
Przechowywać w metalowej puszce z pokrywką, wyłożonej papierem lub ręcznikiem papierowym. 


wtorek, 2 września 2014

Muffinki z orzechami i białą czekoladą

Bardzo smaczne, puszyste babeczki, idealne do przygotowania, gdy pojawi się nagła zachcianka na coś słodkiego, ale nie ZA słodkiego ;) Doskonałe na drugie śniadanie do szkoły czy pracy. My chętnie zabieramy je ze sobą np. na wypady rowerowe. Samo ich przygotowywanie dostarcza wiele radości zwłaszcza małym kucharzom, bo wykonanie jest banalnie proste! A przecież rozsypaną mąkę można pozamiatać ;) Wypróbowane przez dorosłych i dzieci :) 
Ps. za przepis Dziękujemy Magdzie




Składniki:
/ do odmierzania szklanka o poj. 200 ml /

- 2 szklanki mąki pszennej 450 lub 500 (może być też orkiszowa lub pszenna pełnoziarnista) 
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 szklanki cukru
- 1/2 szklanki posiekanych orzechów / w oryginalnym przepisie biały mak /
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/4 łyżeczki mielonego ziela angielskiego / pominęliśmy /
- 1 tabliczka (100g) białej czekolady
- opcjonalnie: siekane bakalie np. rodzynki, daktyle, suszone morele czy orzechy
- 2 całe jajka
- 1 szklanka mleka, maślanki lub jogurtu / u nas mleko /
- 50 ml oleju roślinnego

Blachę do muffinek wyłożyć papilotkami lub posmarować tłuszczem i przyprószyć bułką tartą lub mąką. Rozgrzać piekarnik do 200 st. C – zanim się rozgrzeje, muffinki będą gotowe do pieczenia ;)
Białą czekoladę posiekam na w miarę drobne kawałki – blenderem lub nożem.
Do miski dodać mąkę, proszek do pieczenia, cukier, orzechy / mak, mielone ziele angielskie oraz rozdrobnioną czekoladę i dokładnie wymieszać, najlepiej trzepaczką, bo od razu spulchnia mąkę. Do drugiej miski wbić jajka, dodać mleko i olej i dokładnie wymieszać do połączenia składników. Do miski ze składnikami mokrymi dosypać składniki sypkie i szybko wymieszać do połączenia zawartości obu misek. Mieszać od dna, szybko, wręcz niedbale i nie za długo - w cieście mogą być grudki, ale jeśli będziemy mieszać zbyt długo i dokładnie, muffinki po upieczeniu będą twarde i zbite, podczas gdy szybkie mieszanie gwarantuje ich lekkość;)
Ciasto przełożyć do formy, wypełniając muffinkowe otworki równymi porcjami ciasta. Wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec w 200 st. C w funkcji grzanie góra-dół na środkowej lub drugiej półce od dołu przez 20-25 minut. Pod koniec można włączyć termoobieg, by apetycznie się zrumieniły. Są gotowe, gdy wbity w nie pod koniec pieczenia patyczek po wyjęciu jest suchy. Po upieczeniu wyjąć z blaszki i przełożyć na kratkę-ruszt do ostygnięcia. Podawać lekko ciepłe lub po całkowitym wystygnięciu. Można polać roztopiona czekoladą (np. białą) lub lukrem.


Uwagi:
  • Najlepsze są świeże, zaraz po upieczeniu lub w dniu pieczenia, ale smakują i następnego dnia . Można je „odświeżyć” wstawiając na 20 sekund do mikrofali – smakują jak prosto po wyjęciu z piekarnika ;)
  • Można także zamrażać, by mieć pod ręką na niespodziewaną wizytę lub naprawdę szybką słodką przekąskę np. gdy nie ma czasu na pieczenie:) Rozmrażać w woreczku, w którym się mroziły, owiniętym w suchą ściereczkę lub w mikrofali.


środa, 20 sierpnia 2014

Gruszki w syropie

W tym roku w naszym sadzie gałęzie aż uginają się pod ciężarem owoców! Aby dłużej cieszyć się ich smakiem / owoców - nie  gałęzi ;) /, wrzucamy je do słoików i przygotowujemy np. pyszne gruszki w syropie. Takie zawekowane owoce zimową porą są bezcenne! :) Mogą być też oryginalnym upominkiem, bo przecież takich domowych przetworów z prawdziwego zdarzenia nie kupimy w żadnym sklepie :)
Przepis z bloga Uwaga Babcia Gotuje



Składniki:
* proponujemy przygotować syrop z połowy porcji składników, bo z tej ilości wyszło go bardzo dużo, ale wykorzystalismy do przygotowania kompotu :)
Poniżej podajemy ilość składników wg oryginalnego przepisu:

- 1,5 kg twardych i zdrowych gruszek ( najlepiej nie za dużych )
- 700 g cukru
- 1,5 l wody do syropu
 - dodatkowa woda do zalania owoców / owoce wkłada się do wody, żeby nie ściemniały podczas przygotowywania /
- kwasek cytrynowy lub sok z cytryn do zakwaszenia wody

Wykonanie:

Słoiki i wieczka wyparzyć i osuszyć. Wodę w naczyniu zakwasić kwaskiem cytrynowym lub sokiem z cytryny. Woda powinna być kwaśna, będzie się do niej wkładać obrane gruszki, dzięki czemu nie ściemnieją.  
Przed obieraniem gruszek przygotować syrop. Do garnka wlać wodę, dodać cukier, wymieszać i zagotować. Od momentu zagotowania gotować syrop przez 15 min. 
Mniejsze gruszki obrać, tak aby pozostał ogonek (nie odcinać go, dzięki temu podczas przygotowania deserów gruszki ładniej się prezentują na talerzu). Obrane gruszkę wydrylować za pomocą nożyka do obierania, wbić go od przeciwnej strony od ogonka i obracać nim w ten sposób, by usunąć gniazdo nasienne z pestkami. Do zagotowanego syropu wkładać partiami gruszki / jeśli mamy wystarczająco duży garnek, wtedy można obgotować je na raz /. Po włożeniu trzymać je w gotującym się syropie przez około 5 minut lub krócej / długość gotowania zależy od odmiany gruszek, jeśli są miękkie i soczyste, należy zwrócić uwagę, żeby się nie rozgotowały /. Wyjąć je z syropu i odstawić do lekkiego przestygnięcia, następnie przełożyć do wcześniej wyparzonych słoików. Układać je delikatnie, żeby się nie zgniotły. Tak przygotowane słoiki zalać gorącym syropem. Dokładnie wytrzeć brzegi słoików ściereczką lub papierowym ręcznikiem i mocno zakręcić wieczka. 
Zapasteryzować słoiki: dno garnka wyłożyć ściereczką, żeby słoiki bezpośrednio nie dotykały dna garnka. Między sobą oddzielić je ściereczkami, aby się nie stykały. Do garnka wlać ostrożnie ciepłą wodę do 3/4 wysokości słoików i od momentu zagotowania się wody pasteryzować je przez 20 minut. Wyjąć słoiczki, ustawić je do góry dnem i przykryć ściereczką na czas stygnięcia.
Tak przygotowane gruszki najlepiej używać nie wcześniej niż po miesiącu od zrobienia.